• Ania

Wiedźmo wiedź mnie!

Zaktualizowano: 16 lis 2020


Foto od Ewy Milun-Walczak

Koledzy mojego męża śmieją się i pytają czy latam na miotle. Tak mam miotłę. Wisi nad drzwiami i nie służy do latania. Ale o tym innym razem. Dużo osób pyta, a kim są naprawdę wiedźmy i co mam na myśli gdy używam tego słowa. Myślę, że czas na krótki wpis o tym, kim jesteśmy my, kobiety świadome, uduchowione, żyjące miłością.


Przede wszystkim słowo wiedźma znaczy „ta która wie”. Zanim dotarła do nas religia chrześcijańska, wiedźma nie była nigdy kojarzona z czarami albo magią. Kiedyś były to mądre kobiety, które potrafiły leczyć ziołami, znały się na medycynie, mądrościach życiowych. Miały dobry kontakt z naturą, kierowały się miłością. Żyły trochę „obok” ludzi, często w samotności. Były szanowane przez społeczeństwo.


Niestety kobiety, które mają swoje zdanie, pomagają innym a zwłaszcza kobietom umocnić się, być niezależnymi emocjonalnie, ufać swojej intuicji ani w przeszłości ani teraz nie mają łatwo. Mocno przyczynił się do tego Kościół Katolicki jako instytucja, która ogólnie woli żerować na strachu ludzi, emocjach takich jak lęk niż opierać się na nauce i wiedzy.  Kościół, w którym według mnie nie ma miejsca na kobiety, a już na pewno nie na takie, które są samodzielne emocjonalnie, mają władzę nad swoim ciałem. Religia, w której pojawiają się takie piękne boginie jak Maryja czy Maria Magdalena, a której główna instytucja na co dzień gardzi miłością do bliźniego i szacunkiem. A przecież te boginie też były wiedźmami. Też widziały i znały Prawdę. Potrafiły kochać i wybaczać. Niestety pomimo tego,  w przeszłości głownie przez Kościół Katolicki, zaczęto wiedźmom dopisywać negatywne cechy, oczerniać, straszyć nimi innych ludzi, a następnie bezczelnie i bestialsko mordować. Stare, pomarszczone kobiety, szalone, mające konszachty z diabłem.


Dzisiaj dzieje się to samo. Walka o wolność i podstawowe prawa do życia, do samodzielności, do władzy nad swoim własnym ciałem. Mamy XXI wiek a od czasów średniowiecza nic się nie zmieniło. Od kiedy Kościół agresywnie wkroczył na tereny dzisiejszej Polski, nie ma tu, w debacie publicznej (aż wstyd to co się dzieje nazwać debatą publiczną) miejsca dla wolno myślących kobiet. Dbających o siebie. Ale ja się nie martwię. W ciągu ostatnich kilku tygodni można było zobaczyć jaka jest moc Siostrzeństwa, kiedy wkurzy się porządnie kobiety i pewne granice zostaną naruszone.


Ponad to wiele kobiet się budzi. Nawiązuje lepszy kontakt z samą sobą, ufa swojej intuicji. Współczesna wiedźma to przede wszystkim kobieta świadoma siebie, poszukująca wiedzy, mądrości. Ma dobry kontakt z naturą i zwierzętami. Interesuje się medycyną naturalną w małym lub dużym stopniu. Łączy w sobie energię żeńską i męską, używa jej do pomagania innym. Przede wszystkim kieruje się miłością, szacunkiem i intuicją. Nawiązuje kontakt z przodkami i dba o swój Ród. Nie takie złe te wiedźmy, prawda?


Myślę, że czas zmienić podejście do kobiet. Uznać ich samodzielność i siłę. Każda z nas ma w sobie pierwiastek Wiedźmy, Matki, Kapłanki, Staruchy, Mądrej Kobiety, Dzikiej Kobiety, Szamanki. Niektóre z nas wyznają jakąś religię, inne nie uznają religii, tylko prawa Natury, związane ze zmianami cyklów księżyca, pór roku, przemijaniem. Imiona na całym świecie są różne, religie podobne, znaczenie jedno – miłość i mądrość.


Współczesne wiedźmy to silne kobiety. Są matkami, artystkami, zielarkami, lekarkami. Może siedzą obok Ciebie przy biurku w korporacji, albo uczą Twoje dziecko w szkole. Są wszędzie. Poznasz je po wewnętrznej sile. Pozwól się im przytulić i ciesz się życiem razem z nimi albo poproś o pomoc – tych dwóch rzeczy Ci nie odmówią 😊

55 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie